Hmmm myślę że kosa, kastet, gaz to złe rozwiązania...Kiedyś jechałem z kolegą i podchodzi do nas 2 dresików i najpierw "proszą" o szlugi jak im powiedzieliśmy że nie mamy to wyskakują z tekstem no to złazić z rowerów, na początku myśleliśmy że to taki dresiarski żarcik ale potem się zrobiło poważnie na szczęście przejeżdżał wujek mojego kolegi i ten go zwołał żeby na chwile przyszedł i dresy jak zobaczyły że ktoś starszy się zatrzymuje to zrezygnowali z akcji i sobie poszli... i w takich sytuacjach myśle że większość osób nie miała by tyle zimnej krwi by wyjąc gaz czy cokolwiek i kogoś tym potraktować a jeśli już to dresy nie chodzą sami i gdybyś jednego oślepił do drugi by ci zaj*bał i tyle by było z zębów i roweru.
"WTF means Rodzaj ramy: Sztywna a co może być z gumy?"
No to trzeba klamkę przy sobie nosic - wyjmiesz i każdy się obsra. Słyszałem ostatnio o czymś takim jak GPS w rowerze. Małe gówno, trochę kosztuje ale dobra rzecz. Wkłada się gdzieś w rower (sterówka, mufa itp) i kiedy ukradną Ci rower wchodzi się na stronę i po zalogowaniu pokazuje się lokalizacja z dokładnością do 10m
może dobrym rozwiązaniem byłby pistolet gazowy wygląda jak prawdziwy więc większość już by dała sobie spokój jakby go chociaż zobaczyli a jak dalej by coś chciał to strzał w oczy i lota na rowerku...
"WTF means Rodzaj ramy: Sztywna a co może być z gumy?"
Możliwe ale tak naprawdę to nie ma żadnego w 100% skutecznego rozwiązania no chyba że przerzucić się na szachy podwodne to ci raczej roweru nie ukradną...
"WTF means Rodzaj ramy: Sztywna a co może być z gumy?"
Mr.Black, taką karteczkę można by też było wsadzić do sterówki, albo nawet na obręczach pod dętką nakleić, potem dać normalnie dętkę, oponę, napompować. W rowerze jest w 3 pizdy takich miejsc.